Dzieci kochają wibracje i kołysanie

 

Z pokolenia na pokolenie mamy przekazują swoim córkom wiedzę dotyczącą opieki nad niemowlakiem. Niektóre, przydatne kiedyś wskazówki teraz są już historią, niemniej jednak wciąż korzystamy z doświadczeń poprzednich pokoleń. Wśród najczęstszych porad i wskazówek należy wymienić kołysanie niemowląt. Od wieków wiadomo, że lekkie potrząsanie w przypadku noworodków znacznie ułatwia usypianie. Oczywiście nie należy przesadzać z intensywnością ruchów, ale jeśli będziemy lekko bujać maluszka, z całą pewnością się uspokoi. Kiedyś mamy mogły jedynie lulać dziecko w rękach lub w kołysce, ale teraz mają nieco większy wybór, z którego coraz chętniej korzystają.

 

Bujaczki-leżaczki

Gdy tylko możemy, sami starajmy się kołysać dziecko, ale oczywiste jest, że nie zawsze mamy na to czas. Różne obowiązki domowe, inne dzieci czy konieczność przygotowania posiłku sprawia, że musimy odłożyć dziecko do wózeczka czy łóżeczka. Dzięki temu jest ono bezpieczne. Jak jednak radzić sobie, gdy maluszek zaczyna płakać? Odpowiedzią jest bujaczek. Według wielu mam, to ratunek w każdej sytuacji. Większość młodych matek twierdzi, że nie wyobraża sobie początków macierzyństwa bez bujaczka. Można w nim posadzić dziecko, przypiąć pasami i pozwolić mu na chwilę samodzielnej zabawy.  Plusem takiego rozwiązania są również wibracje, które uspokajają dziecko, często pozwalając mu spokojnie zasnąć. Zaletą bujaczków jest również to, że można w nich karmić dziecko na początkowym etapie życia. Pozwalają maluchowi także rozwijać zmysły – mają dodatkowe zabawki, które zachęcają dziecko do aktywności i wspierają rozwój psychomotoryczny.

 

Gdy maluch podrośnie

Z czasem, gdy nasze dziecko wyrośnie z bujaczka, warto pomyśleć o zakupie jeździka z funkcją kołysania. Jak zapewniają rodzice, jest to nie tylko świetna zabawka na co dzień, sprawdza się bowiem również wieczorami. W ciągu dnia nasza pociecha może kołysać się na takim jeździku, a po zdemontowaniu płozów, może też na nim jeździć po pokoju. Gdy z powrotem przełożymy płozy, produkt zmienia się w  klasycznego konika bujanego. Na nim możemy skutecznie wyciszyć dziecko przed snem.

 

Dlaczego warto bujać dziecko?

W czasie ciąży, gdy mama się porusza, dziecko w jej brzuszku lekko się kołysze, dlatego po porodzie ruch nazywany bujaniem i kołysaniem, tak uspokaja maluszka. Jednocześnie lekarze zauważają, że lekkie bujanie dziecka pobudza jego układ przedsionkowy w mózgu, który odpowiada za równowagę i koordynację ruchową. Trzeba jednak znać umiar w wykonywaniu takich ruchów, bo kołysanie dziecka, gdy tylko zapłacze może doprowadzić do sytuacji, w której będzie potrzebowało bujania przez cały czas. Niemniej jednak bodźce w postaci wibracji i lekkiego kołysania są wskazane i z całą pewnością mają działanie uspokajające.


DODAJ KOMENTARZ